Przejdź do treści

Kiedy nie używać agenta AI w firmie

Dawid Kuliberda · · 8 min czytania

Przy stałych krokach procesu zwykle wystarczy automatyzacja. Kiedy nie używać agenta AI: kolejność jest znana przed startem, a pomyłka zostaje u klienta, na fakturze albo w mailu, którego nie wyjmiesz ze skrzynki. Biorę przykładową firmę usługową, 8 osób. Kwoty, maile i faktury poniżej są założeniem tej sceny.

Poniedziałek i cztery kolumny

Od roku ta firma wysyła w każdy poniedziałek zestawienie godzin do jednego klienta. Eksport z arkusza bierze cztery kolumny: data, osoba, zadanie, godziny. Pod spodem jest suma. Stawka jest w komórce o nazwie „umowa 2025”. Z tego powstaje PDF, a mail idzie do kierownika projektu po stronie klienta, na adres zapisany przy umowie.

Wykonawca proponuje agenta z celem: przygotuj raport i wyślij tak, żeby klient miał go przed 9:00. Przez dwa poniedziałki PDF wychodzi na czas. 16 marca agent znajduje na dysku starszy załącznik ze stawką z poprzedniego aneksu i wstawia ją, bo w celu było, żeby liczby zgadzały się z dokumentami. Klient porównuje kwotę z 2 marca z kwotą z 16 marca. Obie wyszły z tego samego arkusza.

Stawiam tu workflow na harmonogramie. Czyta nazwane kolumny, bierze tę jedną komórkę stawki, składa PDF i zostawia mail w folderze do wysyłki. Pusta komórka albo brak wierszy z zeszłego tygodnia zatrzymuje plik i daje znać osobie, która prowadzi arkusz. Kolejność kroków jest zapisana przed poniedziałkiem. Raz w tygodniu, o stałej porze, da się to odpalić w n8n.

O tym, kiedy ścieżka zapisana przed startem wystarcza, piszę w tekście agent AI czy automatyzacja.

Godzina, której nie ma w umowie

Ta sama firma dostaje prośby o przesunięcie terminu. Właścicielka chce szkic odpowiedzi do 16:00. Ustalono, że właścicielka zatwierdza szkic przed wysyłką.

Agent z celem „domknij zaległe maile do końca dnia” czyta wątek, widzi wolny czwartek w kalendarzu i wysyła: „przesuwamy na czwartek, 10:00”. Czwartek jest pusty, bo trzyma go na odbiory u innego klienta. Wiadomość już jest u odbiorcy. Sprostowanie o 16:05 klient czyta po tym, jak wpisał sobie tę godzinę. W tym przykładzie wysyłka nie czekała na zatwierdzenie. Działanie agenta da się zatrzymać, aż człowiek je zatwierdzi albo odrzuci.

Akcję, której nie cofniesz skasowaniem wiersza, zapisuję w zakresie: kto ją zatwierdza, na jakich sprawach z ostatniego miesiąca poszła próba i jak cofamy zapis, gdy wyjdzie zły. Dopóki szkic leży u właścicielki, skutek zostaje w firmie.

Miesiąc później właścicielka mówi, że mail miał wyjść sam. Kryteria odbioru mówią o szkicu u niej i o wysyłce po kliknięciu, więc brak samodzielnej wysyłki jest zgodny z odbiorem. Gdyby przebieg wysłał mail sam, wbrew tym kryteriom, byłaby to wada w zaakceptowanym zakresie. Prośba o samodzielną wysyłkę, złożona po odbiorze, jest zmianą zakresu: nowe uprawnienie do wysyłania wiadomości klientom, z własnym testem i z opisem cofnięcia.

Godzinę, którą klient wpisał sobie z maila, odwołuje człowiek, kolejnym mailem.

Po tygodniu klient pyta o pozycję

Klient odsyła fakturę za marzec i pyta, skąd wzięła się pozycja „prace dodatkowe”. Chce zobaczyć, co weszło, która reguła to puściła, o której godzinie i jaka zapadła decyzja, gdy pole w umowie było puste.

Pozycja wchodzi wtedy, gdy w umowie wypełnione jest pole „prace poza pakietem”. Gdy pole jest puste, przebieg zatrzymuje dokument i kieruje sprawę do osoby, która ma zdecydować. W tabeli zostaje wiersz: identyfikator faktury, nazwa pola, wynik, godzina. Po tygodniu odtwarzam sprawę z tego wiersza, bez pytania do modelu.

Agent z celem „uporządkuj faktury” ma w jednym folderze umowę i mail handlowca z lutego. Przy pierwszym uruchomieniu kategoria bierze się z pola umowy. Przy drugim, na tej samej fakturze, z maila, bo cel nie wskazuje pliku. W tym źle przygotowanym rozwiązaniu na pytanie o regułę zostaje opis celu. Nie widać, z którego pliku wzięła się kategoria. Agent może zapisywać przebieg swoich działań. Sam zapis nie spełnia jeszcze wymogu audytu firmy.

Przy tej fakturze wystarcza reguła i wiersz, a kategorię przed zapisem zatwierdza człowiek. Sprawę, której umowa jeszcze nie opisuje, bierze właścicielka.

Cztery zapytania w tygodniu

Na wspólną skrzynkę wpadają cztery nowe zapytania w tygodniu. Właścicielka czyta je w poniedziałek i w czwartek. Jedno zajmuje cztery minuty: o co chodzi, czy to jej profil, czy odpisać. Samo czytanie to szesnaście minut, zanim usiądzie do odpowiedzi.

Wykonawca proponuje agenta, który streszcza, nadaje kategorię i pisze szkic. Zakładam w tym przykładzie, że mimo szkiców właścicielka nadal czyta wszystkie oryginały, bo przy czterech nadawcach pamięta kontekst spoza maila: odwołany warsztat albo NIP znajomego wspólnika. Poprawka kategorii przy czterech szkicach zajmuje tu piętnaście minut. Ten rachunek pomija czas, który szkic zdejmuje z pisania odpowiedzi, więc nie rozstrzyga, czy agent się opłaca.

Zostawiam skrzynkę i krótki szablon odpowiedzi, który wkleja sama. Przebieg z modelem wchodzi, gdy poniedziałkowy stos nie mieści się w jednym podejściu, a kategorie da się wypisać przed pierwszą sprawą.

Trzy pliki, jedna komórka

W folderze „oferta” leżą trzy pliki: „Cennik-final”, „cennik-final-v2” i arkusz, który wspólnik aktualizuje w piątek. Obowiązuje arkusz. Warsztat zamknięty kosztuje w nim 1 800 zł za dzień. W pliku v2 zostało 1 500 zł, z czasu, zanim doszedł dojazd.

Agent z dostępem do całego folderu i z celem „odpowiedz na pytanie o cenę” trafia na v2, bo nazwa wygląda na domkniętą. Klient dostaje 1 500 zł. Wspólnik oddaje 300 zł z marży tego dnia albo prostuje maila.

Tu stawiam krok, który czyta jedną nazwaną komórkę arkusza i wstawia ją w zdanie, które firma już zatwierdziła. Pytanie, na które w arkuszu nie ma komórki, wraca do wspólnika z pustym polem.

Plik v2 zostaje w folderze, poza ścieżką tego kroku.

Asystent, który odpowiada na pytania o ofertę, korzysta z tego samego arkusza. Ma reguły odpowiedzi i moment, w którym oddaje sprawę człowiekowi. O tym, skąd asystent bierze odpowiedź, piszę w tekście chatbot, asystent i agent.

Zanim na rozmowie padnie cena

Wykonawca mówi, że postawi agenta, niech ogarnie raporty i maile. Proszę o jeden poniedziałkowy raport z zeszłego kwartału i o kroki tak, jak idą dziś, bez narzędzia. Lista, którą dostaję, kończy się na adresie kierownika. Wybór pliku ze stawką pojawia się dopiero w propozycji agenta, razem z celem, żeby liczby zgadzały się z dokumentami.

Dopytuję, skąd bierze się liczba idąca do klienta. Chcę nazwę pliku i nazwę komórki albo nazwę pola w umowie. Zdanie „model sprawdzi w dokumentach” zostawia w grze plik za 1 500 zł.

Potem sprawdzam konto, z którego to chodzi. Jeśli da się z niego wysłać maila, wystawić dokument albo skasować rekord, w zakresie ma być osoba zatwierdzająca, próba na kilku sprawach z zeszłego miesiąca i opis cofnięcia. Obietnica, że będzie szybciej, tej próby nie zastępuje.

Automatyzacja przy nazwanych krokach

Gdy kroki da się odpalić zdarzeniem albo harmonogramem, biorę Automatyzację AI, od 7 500 zł netto, a narzędzie dobieram do przebiegu: n8n, kod albo workflow wokół agenta. Cena jest stała dla zakresu nazwanego przed startem. Gwarancja Kuliberda Labs trwa 30 dni od odbioru i naprawia wadę w zaakceptowanym zakresie. Diagnoza przed wyceną trwa 30 minut i jest bezpłatna, a wycenę dostajesz mailem. Jak takie przebiegi wyglądają w ofercie, widać na stronie Automatyzacja AI.

Najczęstsze pytania

Czy mała liczba maili wyklucza agenta na stałe?

Przy czterech zapytaniach tygodniowo porównuję czas czytania i poprawek z tym, co szkic realnie skraca przy pisaniu odpowiedzi. W tej sytuacji agent może dołożyć kategorię do poprawy. Cztery maile tygodniowo same tego nie dowodzą.

Skąd wiadomo, że wykonawca wkłada agenta w gotowy raport?

Poproś o kroki z zeszłego poniedziałku, tak jak idą dziś, bez nazwy narzędzia. Jeśli wybór pliku ze stawką pojawia się dopiero przy agencie, a w krokach jest jedna komórka, ten wybór dokłada propozycja. W liście zostają adres kierownika i ta komórka.

Czy gwarancja cofnie maila wysłanego bez zatwierdzenia?

Wiadomość zostaje w skrzynce klienta. Gwarancja Kuliberda Labs naprawia wadę przebiegu, który wysłał mail wbrew kryteriom odbioru. Odwołanie terminu pisze człowiek, kolejnym mailem. Gdy po odbiorze maile mają wychodzić same, to nowe uprawnienie i osobna wycena.

Jak sprawdzić, czy po tygodniu da się pokazać regułę?

Otwórz wiersz tej jednej faktury, bez ponownego odpalania modelu. Szukasz decyzji człowieka po zatrzymaniu dokumentu. Sam opis celu jej nie zawiera.

Czy stary cennik na dysku da się odciąć od odpowiedzi o cenę?

Sam plik może zostać na dysku. Krok z ceną ma czytać komórkę arkusza aktualizowanego w piątek, a plik v2 ma leżeć poza narzędziami, z których korzysta odpowiedź. Dopóki odpowiedź o cenie może otworzyć cały folder, nazwa „final” nadal wygląda na domkniętą.

Źródła

  • anthropic.com: workflow idzie po ścieżkach zapisanych wcześniej, a przy znanym zadaniu wystarcza prostsze rozwiązanie (sprawdzone 2026-10-04)
  • docs.n8n.io: n8n uruchamia proces o ustalonej porze, także raz w tygodniu. Nie opisuje przebiegu przykładowej firmy (sprawdzone 2026-10-04)
  • openai.github.io: przebieg działań agenta można zapisać. Sam zapis nie spełnia jeszcze wymogu audytu firmy (sprawdzone 2026-10-04)
  • openai.github.io: działanie agenta można zatrzymać do zatwierdzenia albo odrzucenia przez człowieka (sprawdzone 2026-10-04)
Wróć na początek ↑
// next

Najprościej zacząć od diagnozy.

W pół godziny rozmowy usłyszysz konkretną odpowiedź: gdzie w Twojej firmie system zdejmie najwięcej ręcznej pracy.

UMÓW BEZPŁATNĄ DIAGNOZĘ →[ ← wróć na bloga ]
Kiedy nie używać agenta AI w firmie | Kuliberda Labs